|
|||
| Prezydent miasta: za straty zapłacą kupcy |
| Wydarzenia | |||
|
-Składaliśmy im wiele propozycji pracy. Chcieliśmy im wybudować dom handlowy na placu Defilad, propozycja została odrzucona. Dostali propozycję handlu w hali Gwardii i listę lokali (około 300), które mogą wynająć poza konkursem. Nie skorzystali - mówiła dziennikarzom pani prezydent. We wczorajszej akcji zajmowania hali KDT i zamieszkach powstałych bezpośrednio po niej poszkodowanych zostało ponad 100 osób a 35 trafiło do szpitala. Wśród rannych znaleźli się zarówno kupcy jaki i ochroniarze, strażnicy miejscy i policjanci. W akcji wzięło udział 220 ochroniarzy z firmy Zubrzycki wynajętych przez komornika oraz 600 policjantów. Wraz z końcem ubiegłego roku skończyła się umowa dzierżawy terenu KDT na pl. Defilad. Od kilku miesięcy kupcy prowadzą swój handel nielegalnie. Nie przyjęli też propozycji miasta, które oferowało im lokale zastępcze. Ich zdaniem miasto mogłoby dać im jeszcze dwa lata na wybudowanie nowej hali przy ulicy Okopowej. Marcin Ochmański, zastępca rzecznika prasowego UM Warszawy tłumaczy, że pozostanie kupców na pl. Defilad burzy plan inwestycyjny miasta dla tego terenu. {mos_fb_discuss:4} Czytaj więcej o sytuacji KDT: Marsz żałobny handlarzy z KDT
|




